124 Obserwatorzy
25 Obserwuję
Lui

Drobna uwaga. Na pewno umrzecie.

Chodzę rozczochrana. Jestem na diecie czekoladowo-piwnej.

Rzuciłam palenie i kościół też.
Do pierwszego czasem wracam, do drugiego - nie.

Biała karta

Carte blanche - Jacek Lusiński

'Carte blanche' to historia człowieka nie mogącego pogodzić się z losem, który obchodzi się z nim dość okrutnie.
Taki trochę banał, ale ładnie opowiedziany. Plus na pewno za to, że inspiracją były prawdziwe wydarzenia.
To optymistyczna historia nauczyciela - czytamy w opisie na okładce - mnie optymizmem nie napawa - przeciwnie - szykuję się już na wizytę u okulisty.

Czuję wiosnę... pod kolanem! ;)

Oczywiście to pewnie stan chwilowy, bo znając uroki kapryśniej natury, jeszcze śnieg u mnie zawita.
Ale szkoda było nie wykorzystać dzisiejszej dawki słońca (mimo że wstałam przed południem...)
Także pierwsze (noo, właściwie drugie) czytanie na świeżym powietrzu w tym roku zaliczone! ;)

 

WIOSNA JEST OK! :)

Rio, poniedziałek Świetlicki

Ważny punkt w historii dziejowej czytelnictwa ;)

Reblogowane od BookLikes:

 

What are top reasons to join the book club? First of all they motivate readers to read more, it's usually one or two extra books in a month. In the book club you'll discover new genres and books you wouldn't otherwise read. The best book is the one which evokes emotions and discussions, after exchanging the views with other readers, you'll have a feeling you understand the book much better. Finally, book clubs are great to make and keep friends, after all, the discussions aren't only about books. That's how a friendship among books is born. 

 

Convinced to love book clubs? We bet you are! Now it's high time to create and join a book club on BookLikes. 

 

The main menu has received a new spot - Book Clubs. The main page is adjusted to your language version and presents book clubs set in this language. 

 

 

To set up your own book club, choose Book Clubs from the main menu and press Create a Book Club. Then fill up a blog club's name, description, your book club's logo, personalized background and rules. You can also decide whether the club should be private or public. 

 

 

 

Book Club works the best when you schedule the reads for the upcoming weeks and months. When you add a next read, a book club page will present the currently reading book with the reading dates and members who joined. When you hover over the member's name, you'll see more information about this reader, including his/her reading progress. 

 

 

The book club page has also a Club tab (with club information, here the admin can edit the club info), list of members tab, previous and next books (if selected).

 

 

 

With the Book Club the Discussion room is created. Discussions are linked with the book club and are visible on the book club page along with posts and reviews published by the book club's members. 

 

 

 

You can also enter the book club from the discussion room. 

 

 

It's enough to manage all books and reading schedules on your Book Club page - the discussions in the discussion group will be created automatically. Each new discussion will present a new challenge - a book you've selected to read in the book club in a given week or month. The main page of the book club will present the most recent title and it's reading session or discussion time. 

 

 

The first Book Club is already on BookLikes. [PL] DKK was created by Polish members and has already completed the first reading and discussion session. It was great! 

 

 

Hint: If you'd like to convert your discussion room into a book club, let us know at contact@booklikes.com 

 

More book club's features are coming soon, of course :) 

Z cyklu: czas na czasopismo

Książki. Magazyn do czytania nr 1/2015 - Redakcja magazynu Książki. Magazyn do czytania

Po jakże 'zachęcającej' podobiźnie na okładce Książek możemy się spodziewać wszystkiego.
Premiera wiosny w wydaniu Dukaja mnie ominie z powodu braku czytnika (nie, nie wylewam rzewnych łez z owego braku), choć 'Starość aksolotla' wydaje się całkiem niezła.
Ukryta biografia Nabokova chyba ukryta jest tylko dla autorki.
Niemieckie dziadki, które nadal 'bawią się' w wojnę chcąc pokazać, gdzie miejsce Polaczków, tyle że bez tych Polaczków 'pan i władca tarzałby się we własnym, aryjskim kale'.
Z testu 'Czy jestem empatyczna' wynika, że spotkanie ze mną przy winie - zawsze! Wiedziałam, że jestem fajna - ktoś chętny na czerwone półwytrawne? ;)
Przykro mi, że na przejęcie władzy przez islamistów w wydaniu Houellebecqa muszę czekać do września. Po fragmencie 'Uległości' chcę więcej.
Po wywiadzie z Cherezińską mam smaki. Nie na autorkę. Na Ottona, Bolesława i wikingów.
Homoseksualny Berlin - nie, nie mam nic do homoseksualistów, w końcu hulaj dusza piekła nie ma, a o gustach się nie dyskutuje.
Pawłow, jego pies Wampir, dużo śliny, a dzwonków brak.
A 'Świntuszek' Kuczoka do dobranoc, do poduszki ;)

Czuję, że to będzie dobry dzień:)

U mnie dziś za oknem właśnie tak:

 

Więc mój dzień będzie wyglądał następująco:

1

2

 

Jestem szczęśliwa :)

Reblogowane od PijanaPoMalinach:
Prawda...niestety :)
Prawda...niestety :)

Intrygi, miłość, pieniądze i zagrywki nie fair, czyli Tołstoj i jego Rosja

Wojna i pokój. Tom 1-2 - Lew Tołstoj

Po dwóch tomach, które już za mną, jestem zachwycona.
Z głębszym zapoznawaniem się z bohaterami moje odczucia do nich ciągle się zmieniają. Tylko Piotr i Maria od początku mają u mnie 'stałe' miejsca. Kontrastowe oczywiście.
Bo Maria z tą swoją bogobojnością, strachem przed ojcem i nieogarnięciem życiowym (akcja z Anatolem i Francuską) wywołuje u mnie tylko niechęć. Czasem aż chciało mi się z niej śmiać, a tu przydałby się raczej potok łez.
Piotr natomiast naiwny, z żonką piękną a głupią i masonerią jest ciekawą postacią. Polubiłam od początku tego nieporadnego olbrzyma. Choć czasem w czasie lektury pytałam na głos: "Naprawdę jesteś aż tak głupi i ślepy?!"
No, a taka Sonia?
Wierna aż po grób, dziecięca miłość aż po życia kres, kiedy Mikołaj i jego motto - hulaj dusza, piekła nie ma! - mają się świetnie? Młody Rostow drażni mnie chyba najbardziej (m.in. to jego uwielbienie cara) i dlatego akcja z Dołochowem i przegraną w kary bardzo, ale to bardzo mi się podobała.
Oczywiście los nie oszczędza nikogo, bo na przykład taki Andrzejek Bołkoński - początkowo gbur, następnie, kiedy z jego żonką dzieje się, co się dzieje, a mianowicie przekwalifikuje się  na martwą - rozpacz, jakieś niebo itd.
No, a potem zaczyna się moje uwielbienie tego człowieka, pewnie za sprawą Nataszy, choć do niej też mam sprzeczne uczucia. Nie wzbudziła mojej sympatii ani jako rzekomo słodka trzpiotka ani jako panna na wydaniu. Jest nieznośna, kapryśna i naiwna.
A wszystko to na tle wojenki z Napoleonem. Opisy starć i strategii są męczące i trudne do przejścia, ale trzeba wziąć głęboki wdech i dać radę - warto! Potem zresztą jest już z górki.
Cieszę się, że przede mną jeszcze dwa opasłe tomiska.
Zobaczymy, co pan Tołstoj dla mnie przygotował :)

The Absolutist

Spóźnione wyznania - John Boyne

Piękna opowieść o trudnym uczuciu w niestabilnym momencie czasowym, a mianowicie w czasie I wojny światowej. Strach, wstyd, próba naprawienia błędów, zrozumienia i zaakceptowania siebie.
Od samego początku wiemy, co los przygotował dla Willa, a mimo to czytamy z zapartym tchem wspomnienia dotyczące jego życia i śmierci.
Choć wydaje mi się, że Boyne niepotrzebnie dodał ostatni rozdział, ten trochę wygłuszył szok i złagodził ścisk żołądka po ostatnich słowach dotyczących egzekucji.

 

Naprawdę jest to niesamowita, wzruszająca, trochę przytłaczająca i mimo wszystko zaskakująca powieść. Ciężko jest się pogodzić z jej zakończeniem. Dopada człowieka jakiś smutek i nostalgia, ale ma w sobie coś, co przyciąga i na pewno pozostanie długo w pamięci.

 

Seks, wódka, rzyganie - Bukowski na salonach

Kobiety - Charles Bukowski, Lesław Ludwig

Dużo wódeczki, wina, piwa, byle jakiego seksu, byle gdzie i z byle kim. Przebłysk weny twórczej, oczywiście w pijackim amoku.
Bukowski mnie nie zachwyca, a raczej nudzi. Podejście numer dwa również nieudane, jak pierwsze, nawet gorzej, bo nieskończone. Nie zostanę jego fanką, ale ową wódeczkę mogłabym z nim chlapnąć, tak dla rozywki ;)

Pająk. Jad. Ofiara.

Tarantula - Tadeusz Markowski, Thierry Jonquet

Myślisz sobie - niewielka książeczka, w sam raz na jeden wieczór. Tak do poduszki.
Zaczynasz czytać i... przepadłeś!
Pochłaniasz stronę za stroną,przełykasz głośno ślinę, oczy wychodzą Ci z orbit...
A po ostatnim słowie robisz długi uspokajający wydech i mówisz sam do siebie: 'wow!'

Ach, ta miłość

Trędowata - Helena Mniszkówna

W większości opinii czytam, że łzawe to, zalatujące na kicz, banalna historia miłości.
Zgadzam się z tym, że 'Trędowata' jest trochę ckliwa i naciągana, ale jest to naprawdę piękna powieść - mały wyciskacz łez.
Pierwszy raz nie przytłoczyły mnie opisy przyrody, czytałam je z przyjemnością i uśmiechem na ustach. Mniszkówna idealnie ujęła piękno każdej z pór roku. A sama miłość Michorowskiego i Stefci? Trochę bajkowa, gdzie ordynat gra rolę księcia, a Rudecka zagubionej księżniczki-kopciuszka. Jest wrażliwa, niewinna, czysta. On - szlachetny, inteligenty, oddany i kultywujący wszystko, co polskie.
Po lekturze jestem trochę rozkojarzona i nie ukrywam, że chciałabym, by wróciły czasy panów we frakach, pań w kwiecistych sukniach i bujnych kapeluszach. Ta subtelność i dżentelmeński duch.
Naprawdę warto - dla rozbudzenia ukrytej gdzieś wrażliwości.

 

Lek na zimowe wieczory, te pod ciepłym kocykiem :)

Wiecie, że lubię się chwalić.

To się pochwalę stosikiem. Na tę nieszczęsną zimę ze zdecydowanie za dużą ilością śniegu.

Zimie mówimy nie, książkom TAK! niezależnie od pory roku :)

Norwegia. Wietrzna i deszczowa.

Człowiek, który pokochał Yngvego - Tore Renberg

Czasy, kiedy świat wirtualny nie istnieje, nie ma telefonów komórkowych, piosenek słucha się z walkmanów, istnieje ZSRR, choć chyli się ku upadkowi.
Typowy buntownik. Wszystkiemu mówi NIE. Nosi ciężkie buty, ciemne ubrania i arafatkę. Zaangażowany w politykę, którą rozumie na swój sposób, chcący przekazać coś ważnego poprzez teksty swoich piosenek. Jarle Klepp.
I owy piękny Yngve, który skrywa tajemnicę lub sam jest tajemnicą trudną do odkrycia i zrozumienia.
W powieści Renberga wyczuwa się pewną magię. Magię końca lat osiemdziesiątych i początku dziewięćdziesiątych. Magię świata, którego mi osobiście nie dane było poznać. Choć wydaje mi się, że większe wrażenie wywarłaby na mnie ta książka, kiedy miałam te 15-17lat, przebłysk buntu, szukania własnej drogi. Teraz czytam ją i być może lepiej rozumiem zachowanie Jarlego, tę próbę akceptacji samego siebie, wyróżnienia się z tłumu, zrobienia czegoś innego, wartościowego, zaskakującego.
Jest to niesamowita podróż w czasie, którą naprawdę warto przeżyć.
Hymn do młodości i buntu.

Dyskretny bohater

Dyskretny bohater - Mario Vargas Llosa, Marzena Chrobak

Ponowne spotkanie w gorącej Limie z don Rigoberto, Lukrecją i Fonsito. Co prawda nie są oni tak rubaszni jak w poprzednich powieściach, a cherubinek diabłem za skórą nie grzeszy tak ochoczo, nadal ta rodzina i ich perypetie wzbudzają moją sympatię i ciekawość. Zwłaszcza tajemniczy Edilberto Torres w tym swoim sweterku i marynarce, z tak diaboliczną przeszłością, który być może istnieje naprawdę lub tylko w umyśle naszego Fonso.
Sierżant Lituma i kapitan Silva, ten, który ubóstwia kobiety, piuraneczki z pełnymi kształtami i rozkołysanymi bioderkami ;)
I ta intryga w Piurze z Felicito, jego Mabel i Gertrudis.
Vargas na naprawdę wysokim poziomie. Zostałam pochłonięta i przykrością odkryłam, że przygoda musi się kiedyś skończyć.
Przeplatanie zmysłów z realnością, czymś namacalnym Llosie wychodzi znakomicie. Rzekłabym, że jest nawet mistrzem!
Mam nadzieję, że spod pióra noblisty wyjdą jeszcze tak łakome kąski. A nawet lepsze

Moje jajko Fabergé

W cieniu Pałacu Zimowego - John Boyne

Stojąc przed regałem z książkami zastanawiałam się, co będzie dobre na te mroźne dni (wstrętna zima!), żeby móc zaszyć się pod ciepłym kocem i udawać, że mnie nie ma ;)
Chciałam jakąś powieść.
Wybrałam idealnie.
Carska Rosja za panowania Mikołaja II, właściwie u schyłku, bo na scenę pcha się Lenin.
Przeplatane wspomnienia, z których jedne się cofają, drugie biegną chronologicznie, by spotkać się w punkcie kulminacyjnym i by wszystko wyjaśnić.
Ktoś tak zwyczajny jak Georgij w tej plątaninie dziwnych zdarzeń.
Takie to trochę bajkowe i być może naciągane, ale właśnie czegoś takiego było mi trzeba.