124 Obserwatorzy
25 Obserwuję
Lui

Drobna uwaga. Na pewno umrzecie.

Chodzę rozczochrana. Jestem na diecie czekoladowo-piwnej.

Rzuciłam palenie i kościół też.
Do pierwszego czasem wracam, do drugiego - nie.

Norwegian Wood

Norwegian Wood - Haruki Murakami Moje pierwsze spotkanie z Haruki Murakami. Jakże zaskakujące i owocne! Chcę więcej i więcej! ;) Literatury japońskiej czy chińskiej unikałam jak ognia. Najdziwniejsze jest, że nie wiem z jakiego powodu. Może dlatego, że kilka osób z mojego otoczenia miało na jej punkcie totalnego hopla i lekko się zraziłam? Może. A teraz zachodzę w głowę dlaczego byłam taka głupia. W ogóle GDZIE JA BYŁAM, że nie czytałam wcześniej Murakamiego?! Miałam zacząć przygodę z autorem z Kraju Kwitnącej Wiśni 'Zniknięciem słonia', ale w księgarni zdecydowałam się jednak na 'Norwegian Wood', chyba tylko z powodu opisu z tyłu, gdyż sama okładka jakoś nie bardzo mnie przyciąga (chodzi o to, że nie jestem fanką koloru różowego, a mimo wszystko ja oceniam książki po okładce, bo... kto tego nie robi?!) i był to wybór w 100% trafny! Jestem pod ogromnym wrażeniem. Styl, język, sama fabuła wszystko tu jest na tak. Książkę pochłonęłam raz dwa, teraz czuję niedosyt i nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po inne dzieła tego autora. Choć może jest jeden taki malutki minus - po lekturze wpadłam w lekko depresyjny stan tak akurat na czas świąt... (co z drugiej strony jest zaletą tej książki, że wywołała takie u mnie odczucie). No, czyli podsumowując, jeśli chodzi o Murakamiego jestem za, a nawet przeciw! ;)