124 Obserwatorzy
25 Obserwuję
Lui

Drobna uwaga. Na pewno umrzecie.

Chodzę rozczochrana. Jestem na diecie czekoladowo-piwnej.

Rzuciłam palenie i kościół też.
Do pierwszego czasem wracam, do drugiego - nie.

Kochanka Freuda

Kochanka Freuda - Karen Mack, Jennifer Kaufman Myślałam, że będzie to typowe romansidło. A tu zaskoczenie. Książka wciągnęła mnie od samego początku. Minna była moją faworytką. Niezależna, inteligentna, lubiąca zwilżyć gardło dżinem, nos koką i niegardząca dobrym papierosem, który razem z alkoholem chowała pod łóżkiem ;) Fakt, zaczęła mnie denerwować, kiedy uzależniła się od Freuda. Ach, ta miłość? Czy toksyczny związek, z którego sączy się trucizna zmieniająca jej postawę? A mistrz psychoanalizy? Cwaniak, który zdradę żony tłumaczy naukowo? Zwabił, wykorzystał, porzucił? No i Martha. Matka szóstki dzieci, dla której liczy się tylko dom, pozycja i Syrop Uspokajający Mamy Bailey - lek na wszystko i która pozornie nie zauważa wybryków męża. Wydawałoby się, że to ona jest w najgorszym położeniu. Ale nie. Martha po prostu stwierdziła, że nie warto się szarpać z życiem. I wyszła na tym najlepiej. Tytuł tej książki mógłby sugerować, że cała fabuła to romans Sigmunda Freuda. Tak nie jest. Nie ma też co liczyć na pikantne opisy. Osoby, które tego się spodziewają - rozczarują się. Osobiście przypadła mi do gustu. Coś innego. Niezbyt skomplikowanego. Dobra dla rozluźnienia.