124 Obserwatorzy
25 Obserwuję
Lui

Drobna uwaga. Na pewno umrzecie.

Chodzę rozczochrana. Jestem na diecie czekoladowo-piwnej.

Rzuciłam palenie i kościół też.
Do pierwszego czasem wracam, do drugiego - nie.

Kraina Chichów

Kraina Chichów - Jonathan Carroll Za każdym razem, kiedy jestem w bibliotece i szukam książek Carrolla, których jeszcze nie przeczytałam, spoglądam na półkę z nadzieją, że będzie tam 'Kraina Chichów'(z którą już miałam okazję się zapoznać). I tym razem była! Jak pisałam we wcześniejszej opinii, kiedyś książkę tę pożyczyła mi koleżanka. Przeczytać, przeczytałam, ale o niej zapomniałam... niewybaczalne! ;D Teraz czytałam ją świadomiej ;) Ponowna lektura po raz kolejny przeniosła mnie we wspaniały świat Carrolla - świat magii wymieszany z intrygą i horrorem. Nie było jednak tego zaskoczenia, bo w pamięci jakiś zarys fabuły miałam . A poza tym brakowało w moim egzemplarzu 7 kartek (naprawdę niektórzy czytelnicy są beznadziejni...) Całe szczęście, że na owych kartkach był fragment, którzy kojarzyłam i o którym była mowa w późniejszych partiach. Najzabawniejsze jest to, że podczas czytania wcale nie kibicowałam tym 'dobrym', to Anna zdecydowanie była moją faworytką razem z Ryszardem i jego Trojanami ;p A to, że na końcu galeńczycy załatwili Saxony wcale mnie nie wzruszyło. Babeczka od samego początku działała mi na nerwy. Ocena pozostaje ta sama. I nadal będę wracać do tej książki. Razem z 'Drewnianym morzem' są moimi numerami 1, jeśli chodzi o Carrolla.