124 Obserwatorzy
25 Obserwuję
Lui

Drobna uwaga. Na pewno umrzecie.

Chodzę rozczochrana. Jestem na diecie czekoladowo-piwnej.

Rzuciłam palenie i kościół też.
Do pierwszego czasem wracam, do drugiego - nie.

Kości księżyca

Kości księżyca - Jonathan Carroll Właśnie ją skończyłam i mam mieszane uczucia. Nudziły mnie sny bohaterki, a to właśnie one miały wprowadzać w świat magii, czegoś nieznanego, innego... U mnie to nie wyszło. Fakt, zakończenie jest ciekawe i te ostatnie kilka kartek czytałam z wypiekami na twarzy, ale właściwie tylko wtedy porwała mnie ta książka. No, może były jeszcze malutkie podobne momenty, ale na pewno nie było ich za wiele. Przede mną kolejna powieść Carrolla i chyba jak na razie zrobie sobie małą przerwę i łapnę coś innego. Co za dużo to nie zdrowo..? ;p Dzieła tego autora trzeba sobie dawkować :) Zresztą "Kości Księżyca" były małym przerywnikiem w innej powieści, którą czytam. Nie powiem całkiem miła odskocznia, ale jak już pisałam, chyba spodziewałam się czegoś innego. Lepszego? Nie wiem, ale na pewno po pewnej "dawce" talentu Carrolla chce się czegoś naprawdę wow! Ale naprawdę! :D