124 Obserwatorzy
25 Obserwuję
Lui

Drobna uwaga. Na pewno umrzecie.

Chodzę rozczochrana. Jestem na diecie czekoladowo-piwnej.

Rzuciłam palenie i kościół też.
Do pierwszego czasem wracam, do drugiego - nie.

Intrygantki

Intrygantki - Éric-Emmanuel Schmitt, Wawrzyniec Brzozowski Oczywiście jestem w gronie tych, którzy ocenili tę książkę po okładce :) A tu takie zaskoczenie! Nie dość, że gatunkowo to dramat i to nie jeden, a cztery! Mi osobiście do gustu przypadł pierwszy i ostatni. Wszystkie pochłonęłam jednego wieczoru. Dziś. Zwłaściwie przed chwilą i jeszcze mi mało ;) Ogólnie bardzo lubię dzieła Schmitta. Tak naprawdę miałam doczynienia z kilkoma, zaczynając od "Oskara i pani Róży", która to książka spowodowała, że chcę więcej ;) Potem, jak szczęsliwy los, dostałam na urodziny "Marzycielkę z Ostendy" i tu znowu się nie zawiodłam. I tak powolutku, kroczek po kroczu poznaję twórczość Schimtta. Jestem zadowolona i naprawdę polecam! :)