124 Obserwatorzy
25 Obserwuję
Lui

Drobna uwaga. Na pewno umrzecie.

Chodzę rozczochrana. Jestem na diecie czekoladowo-piwnej.

Rzuciłam palenie i kościół też.
Do pierwszego czasem wracam, do drugiego - nie.

Napój miłosny - Éric-Emmanuel Schmitt

Schmitt wciągnął mnie w swoje bagno i grę. Zachłysnęłam się i wstrzymałam oddech, choć wiedziałam, że koniec będzie zbyt szybki. Ale jakże zaskakujący!
Z Luizą łączy mnie nie tylko imię, które sobie tutaj nadałam (moi rodzice aż tak twórczy nie byli). Niesamowite jest czytać książkę i tak mocno utożsamiając się z główną bohaterką, czując że to właściwie o nas pisze autor. Miałam tak drugi raz w życiu.
Potwierdza się też teza, że faceci to macho, ale do czasu, drodzy panowie, do czasu :)
Jestem za, a nawet przeciw. Czy polecam? Oczywiście.
Zasmakujcie, choć ten cały napój miłosny to... oczywisty banał.