124 Obserwatorzy
25 Obserwuję
Lui

Drobna uwaga. Na pewno umrzecie.

Chodzę rozczochrana. Jestem na diecie czekoladowo-piwnej.

Rzuciłam palenie i kościół też.
Do pierwszego czasem wracam, do drugiego - nie.

Français sort de séduction

Francuzki nie sypiają same - Jamie Cat Callan

Trochę przejrzałam, trochę przeczytałam i jestem zawiedziona.
Liczyłam na obraz Francuzek, ich życie, sposób bycia i odpowiedź na pytanie dlaczego nie sypiają same.
A co dostałam?
Pseudoporadnik dla Amerykanek zakiszonych w swoim Nowym Świecie.
Jamie Cat Callan fakt, obrazuje Francuzki, ale w zestawieniu ze swoimi rodaczkami, a nie oszukujmy się, do Ameryki nam daleko. Poza tym te jej Amerykanki są jakieś nie-halo. Zapowiadało się całkiem nieźle - wstęp poświęcony babce, rodowitej Francuzce, zawsze w pończochach i butach na obcasach. Myślałam, że tym tropem pójdzie autorka, ale nie. Babka umarła, a Callan w ramach poznania uwodzicielskiego czaru koleżanek ze Starego Kontynentu jedzie nad Sekwanę pytać co i jak.
Słabe to. Tak samo jak rady, które od niej (a raczej od francuskich femme fatale w jej amerykańskim nieudolnym przekładzie) dostajemy.

"Bądź bystra. Jeśli nawet w rzeczywistości nie jesteś, to miej przy sobie książkę i noś okulary. Francuzki wiedzą, że taki wygląd ma działanie erotyczne" (s.220)

Okej, Francuzki może i wiedzą i mogą sobie na to pozwolić, bo mają odpowiednie wykształcenie i nie robią tego bezmyślnie! Co z tego, że masz ze sobą książkę i nawet umiesz ją czytać, jeśli ktoś zapyta o szczegóły głupio się uśmiechasz?

Jest kilka całkiem dobrych rad dotyczących na przykład jedzenia (ale bez tych śmiesznych przyjęć), bielizny i otaczania się ciekawymi ludźmi.
Tylko wiecie, drogie panie, to nie wszystko. Nie oszukujmy się, ale takie porady nie są w stanie (kiedy się ich już skutecznie nauczymy) przyciągnąć facetów. Albo masz urok. To 'coś'. Albo nie.
Wiem, że nie powinnam tak pisać jako przedstawicielka płci słabej (podobno!), ale prędzej czy później wyjdzie na jaw, że do uwodzicielskich Francuzek nam daleko, a wspólne oglądanie filmu i pożeranie pizzy nie jest takie złe.
Ale seksowną bieliznę warto mieć zawsze.
Albo chodzić bez ;)