124 Obserwatorzy
25 Obserwuję
Lui

Drobna uwaga. Na pewno umrzecie.

Chodzę rozczochrana. Jestem na diecie czekoladowo-piwnej.

Rzuciłam palenie i kościół też.
Do pierwszego czasem wracam, do drugiego - nie.

Miłość w wersji: z Paryża?

Nasze rozstania - David Foenkinos

Miłość na różne oblicza. Tak, wiemy, znamy to: nieszczęśliwa, tragiczna, cukrowa z dużą dawką lukru. Trudno jest wymyślić coś oryginalnego. Czy Foenkinosowi się udało? Nie wiem.
Kim jest Fritz? Romantykiem, nieudacznikiem? A może to wina rodziców al'a hipisów? Kapryśność losu?
Szczerze, wydaje mi się, że historia Alice i Fritza to historia jakich wiele, a sposób opowiedzenia jej przez autora przez większość czasu mnie męczył.
I to nawiązanie do Polaków - i tak już dużo wycierpieli, więc nie mieszajmy ich do naszych spraw. Nie jestem jakąś zakompleksioną patriotką, ale zagrywka mało śmieszna (chociaż w notce czytamy, że Francuz uwielbia Polskę - chyba naszą wódeczkę ;))
Słodko (mimo że bez lukru) - gorzka (bo z dawką naszych 40%) opowieść o miłości.
Nie oceniam jej, bo... nie wiem czy mi się podobała czy nie.

A tak z innej beczki - jestem zachwycona okładką. Dobry klimat i fajny sweter.
I znalazłam coś, co ratuję tę książkę:
"(...) życie jest o wiele za krótkie, by można było je przeżyć, chcąc zachowywać się nienagannie" (s.97)
Ten cytat i zakończenie - ckliwe, naciągane, ale piękne zupełnie mnie dekoncentrują w ocenie.